Son Goku dołącza do walki i może być jedną z najbardziej irytujących postaci w nowej grze Dragon Ball

27/05/2026 - 11:35

Nostalgia zawsze była potężnym narzędziem dla Dragon Ball, ale mało które wersje protagonisty wywołują tak natychmiastową reakcję jak Son Goku. Długo przed niemożliwymi transformacjami, bogami i Ultra Instynktem, był tu impulsywny wojownik, który podróżował na Latającym Nimbusie, rozbijał armie przy pomocy rozciągliwego kijka i pokonywał wrogów znacznie większych od siebie. Teraz ta wersja powraca na scenę jako nowa postać w DRAGON BALL GEKISHIN SQUADRA.

Bandai Namco wypuściło nowy teaser skupiony na “Son Goku (Młodszy),” potwierdzając, że postać dołączy do rosteru gry free-to-play 4v4 MOBA, z rolą wyraźnie ukierunkowaną na zadawanie obrażeń z daleka i dużą mobilność. Według oficjalnego opisu, będzie mógł karać wrogów z daleka, szybko zmieniać pozycję i wykorzystywać Wielki Atak Małpy jako atak zdolny do przebić wiele celów.

Co czyni to interesującym to nie tylko kto przychodzi, ale jak on gra. W przeciwieństwie do dorosłego Goku, którego zwykle można zobaczyć w grach z tej serii—który koncentruje się na sile fizycznej, transformacjach lub bezpośrednim nacisku—ta wersja wydaje się zaprojektowana wokół ciągłego nękania, unikania i szybkich wybuchów obrażeń, bliżej klasycznego archetypu zwinnej postaci w MOBA. To może szybko uczynić go bardzo popularnym wyborem wśród graczy, którzy wolą atakować bez nadmiernego narażania się.

Wybór ten ma także sens w kontekście DRAGON BALL GEKISHIN SQUADRA, tytułu opartego na drużynach 4v4, w których postacie pełnią określone role, takie jak Obrażenia, Tank lub Specjalista. Gra ma na celu uproszczenie typowych formuł MOBA przy zachowaniu postępu w trakcie meczu, ewolucji postaci oraz starć o neutralne cele.

Kolejnym szczegółem przyciągającym uwagę jest czas ogłoszenia. Dodanie Goku (Młodszy) zbiegło się z rozpoczęciem Sezonu 5, który także zapowiedział przybycie Bulmy (Młodszej). Połączenie to wskazuje na wyraźną intencję przywrócenia większej liczby treści inspirowanej oryginalnym Dragon Ball, erą mniej eksploatowaną w ostatnich grach w porównaniu do ciągłej dominacji Dragon Ball Z lub Super.

Dla wielu weteranów fanów może to być prawie ważniejsze niż sam zestaw umiejętności postaci. Przez lata tytuły z serii koncentrowały się na późniejszych sagach, pomijając elementy początkowej podróży Goku: Armię Czerwonej Wstęgi, Pilafa czy jego najwcześniejsze przygody z Bulmą. Odnowienie tej ery wprowadza różnorodność wraz z dużą dawką nostalgii.

Co więcej, dodanie to wpisuje się w filozofię gry. GEKISHIN SQUADRA opiera się w dużej mierze na regularnym rozszerzaniu swojego rosteru—standardowa praktyka w MOBA, gdzie nowe postacie pomagają utrzymać świeżość meta i wymuszają na graczach ponowne przemyślenie kompozycji drużyn. Długoterminowy sukces będzie dokładnie zależał od tego: balansu, rotacji i umiejętności ciągłego dodawania rozpoznawalnych bohaterów.

Nie ma jeszcze konkretnej daty premiery dla Son Goku, ale Bandai Namco potwierdziło, że wkrótce pojawią się dalsze szczegóły poprzez oficjalne kanały.

Prawdziwym znakiem zapytania będzie coś innego: czy ta mniejsza wersja protagonisty okaże się zabawnym wyborem dla nostalgicznych fanów… czy jednym z tych wyborów, których wszyscy zaczynają się obawiać, gdy pojawiają się w drużynie przeciwnika.

Bo każdy, kto pamięta oryginalnego Dragon Ball, wie jedno: Son Goku wyglądał uroczo, aż do momentu, gdy rozpoczął walkę.



Podobało się?

Napisz swój komentarz:
Ups… Nie pograłeś w tę grę nawet przez dwie godzinki.
Aby opublikować recenzję do tej gry, musisz ją lepiej poznać… Grając w nią przynajmniej 2 godziny.